ZAWODY - PROFESJE
Opisy, informacje o zawodach. Poradniki, aktualności rynku pracy

Dziwny polski rynek pracy

Kategoria: Artykuły • Data wpisu: 10-05-2010

W czasach nieustannego wzrostu bezrobocia większość ludzi panicznie boi się utraty pracy. Wiadomo, co się z tym wiąże: brak gotówki, stres, codzienne sprawdzanie, czy nie pojawiły się w Internecie interesujące nas oferty pracy narastające poczucie braku pewności siebie, bo skoro nikt mnie nie chce jako pracownika, to może jestem do niczego? Prawie każdy z ludzi doświadczył tego, jednak niektórzy częściej niż inni. Nie są gorsi, brzydsi, bardziej leniwi czy niekompetentni. Nie, oni po prostu chcieli skończyć szkołę wyższą, a nie zawodową. Jest taki dowcip, który świetnie obrazuje tą sytuację:

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije ....
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze pomocnik murarza, 3000 na rękę....
- No ale 3000? To przecież będzie pił i pił ... A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
- 600-700 ...Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć...

Nawet niezbyt zaradny, ale mający dobry fach w ręku człowiek może zarabiać sporo więcej niż ktoś z wyższym wykształceniem. Częste są również takie sytuacje, gdy ludzie po studiach, czasami z tytułem doktora nie mogą znaleźć pracy właśnie przez swoje wykształcenie. Dlaczego tak się dzieje? Przyczyny mogą być różne. Ktoś może poczuć się zagrożony napływem nowej, lepiej wykształconej kadry, niektórzy boją się o własne stanowiska. Czasem też szefowie czy właściciele firm nie lubią mieć podwładnych z wyższym stopniem naukowym niż oni mają, a zdarzają się też i tacy, co uważają, że jak przyjmą kogoś po studiach, to nie będą mogli odpowiednio nim sterować, czyli dorzucać nadgodzin, dodatkowych obowiązków, itp. Takie mogą być przyczyny, ale jest też inna przyczyna: mnóstwo osób zapragnęło ukończyć uczelnię jedynie dla świstka papieru, nie zważali oni na jakość nauki, kadry profesorskiej, wystarczyło im, że zapłacą i dostaną tytuł licencjata czy magistra. Czy się czegoś nauczą i czy to będzie dla nich przydatne, o to już nie zadbali. Na dodatek pokończyli zwykle kierunki humanistyczne, łatwiejsze niż techniczne, ale i mniej przydatne. Wg szacunków, w Polsce tylko 10% absolwentów wyższych uczelni może poszczycić się stopniem inżyniera, reszta to humaniści, finansiści itp. Rynek się już nimi przesycił i nic dziwnego, że pracodawcy mogą przebierać w nich jak w ulęgałkach i proponować coraz niższe pensje. Jeśli ktoś się nie godzi na to, zawsze mogą znaleźć kogoś innego. Warto więc przy wyborze studiów usiąść na chwilę i zastanowić się: co lubię, co chciałbym robić w życiu i jakie mam perspektywy po ukończeniu wybranego kierunku. Może to zaowocować w przyszłości lepszą pracą i mniejszym stresem w przypadku jej utraty.

KOMENTARZE: 0

» Dodaj komentarz



SPIS ZAWODÓW

Biuro i administracja
Farmacja
HR Kadry i Płace
Kadra zarządzająca
Ochrona - security
Technika, Inżynieria
Uroda, Rekreacja, Moda
Usługi porządkowe, Pomoc domowa