Jak pogodzić studia z pracą?
Kategoria: Artykuły • Data wpisu: 26-04-2010
Czasy „wiecznych” studentów minęły bezpowrotnie już ładnych kilkanaście lat temu. Teraz każdy student nie tylko nie stara się odwlec jak najdłużej momentu uzyskania dyplomu, ale wręcz przeciwnie, chce go dostać jak najszybciej.
Kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu jedynie ci, których nie było stać na studia, pracowali, teraz pracuje o wiele więcej osób. Część z nich musi, część chce pracować. A dlaczego chce? Przyczyny mogą być różne, niektórzy chcą się usamodzielnić, ale większości z tych, co chcą, zależy na zdobyciu doświadczenia jak najwcześniej, na stażach, praktykach, pracach wakacyjnych, aby po ukończeniu studiów zdystansować konkurentów do wymarzonego stanowiska. Pracodawcy też chętnie zatrudniają studentów, częściowo dlatego, że mają ulgi w płaceniu ZUS-u, ale też dlatego, aby móc sobie wybrać najzdolniejszych kandydatów, zanim ubiegnie ich konkurencja. Oczywiście najliczniejsze oferty pracy są dla studentów zaocznych, dysponujących bez porównania większymi zasobami czasowymi, ale dla dziennych też coś się znajdzie. Firmy bowiem coraz częściej i chętniej wprowadzają nienormowany czas pracy, gdzie każdy może wybrać sobie odpowiednie dla siebie godziny, dużo jest też ofert pracy w weekendy. Poza tym są też prace dorywcze, typu pomoc starszym osobom, wyprowadzanie psów czy opieka nad dziećmi. W życiorysie studenta, który przecież z racji rozpoczynania swojego życia zawodowego, nie ma jeszcze zbyt dużego doświadczenia i zwykle ta rubryka pozostaje w jego cv najkrótsza, każda praca jest nie do pogardzenia.
Większość pracodawców patrzy na takie dorywcze i wakacyjne doświadczenia przychylnym okiem, bo świadczy to o tym, że człowiek ten się stara, a nie spoczywa na laurach opieki rodzicielskiej. Warto więc kolekcjonować nawet krótkie, wakacyjne przygody z pracą, bo być może pomogą nam one w życiowym starcie w dorosłość. Poza tym nawet dorywcze prace pomagają nam nawiązać kontakty i zdobyć cenne doświadczenia, których nigdy nie za wiele.
Kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu jedynie ci, których nie było stać na studia, pracowali, teraz pracuje o wiele więcej osób. Część z nich musi, część chce pracować. A dlaczego chce? Przyczyny mogą być różne, niektórzy chcą się usamodzielnić, ale większości z tych, co chcą, zależy na zdobyciu doświadczenia jak najwcześniej, na stażach, praktykach, pracach wakacyjnych, aby po ukończeniu studiów zdystansować konkurentów do wymarzonego stanowiska. Pracodawcy też chętnie zatrudniają studentów, częściowo dlatego, że mają ulgi w płaceniu ZUS-u, ale też dlatego, aby móc sobie wybrać najzdolniejszych kandydatów, zanim ubiegnie ich konkurencja. Oczywiście najliczniejsze oferty pracy są dla studentów zaocznych, dysponujących bez porównania większymi zasobami czasowymi, ale dla dziennych też coś się znajdzie. Firmy bowiem coraz częściej i chętniej wprowadzają nienormowany czas pracy, gdzie każdy może wybrać sobie odpowiednie dla siebie godziny, dużo jest też ofert pracy w weekendy. Poza tym są też prace dorywcze, typu pomoc starszym osobom, wyprowadzanie psów czy opieka nad dziećmi. W życiorysie studenta, który przecież z racji rozpoczynania swojego życia zawodowego, nie ma jeszcze zbyt dużego doświadczenia i zwykle ta rubryka pozostaje w jego cv najkrótsza, każda praca jest nie do pogardzenia.
Większość pracodawców patrzy na takie dorywcze i wakacyjne doświadczenia przychylnym okiem, bo świadczy to o tym, że człowiek ten się stara, a nie spoczywa na laurach opieki rodzicielskiej. Warto więc kolekcjonować nawet krótkie, wakacyjne przygody z pracą, bo być może pomogą nam one w życiowym starcie w dorosłość. Poza tym nawet dorywcze prace pomagają nam nawiązać kontakty i zdobyć cenne doświadczenia, których nigdy nie za wiele.
KOMENTARZE: 0
» Dodaj komentarz